Sierpień bardzo szybko mi minął, nawet nie wiem kiedy. Na początku sierpnia były u mnie żniwa, a później wyjazd do Niemiec i pisanie mojej pracy mgr...a teraz już wrzesień! Wam też tak zleciało? ;)
Dziś pora na ulubieńców! ♥
Mam kilka perełek, z którymi chcę się z Wami podzielić :)
Ziaja pasta do głębokiego oczyszczania twarzy przeciw zaskórnikom
Świetna pasta! Bardzo podoba mi się to, że ładnie ściera martwy naskórek, ma małe drobinki, które idealnie oczyszczają twarz, zauważyłam zmniejszenie porów, nie zauważyłam, aby powstawały nowe zaskórniki, a z tymi co były radzi sobie. Używam go 2 razy w tygodniu, nawet jako maseczkę i też świetnie się sprawdza.
Ziaja krem mikrozłuszczający z kwasem migdałowym
To krem z zawartością 3% kwasu migdałowego. Dobrze nawilża twarz, czuję, że jest napięta i jędrna. Kwas delikatnie złuszcza naskórek. Pory są zwężone oraz czerwone przebarwienia delikatne neutralizują się.
Jestem bardzo zadowolona z tej nowej serii Ziaji z liśćmi manuka :) Używałyście? :)

Żel pod prysznic Clean on me z Soap&glory
Wiecie, że ostatnie 3 tygodnie byłam w Niemczech, co za tym idzie musiałam się spakować, ale nie chciałam brać dużych produktów do ciała. Przypomniało mi się, że czeka na mnie miniaturka żelu z soap&glory ;)
Co do samego żelu, zapach ma przepiękny! Jak bardzo drogie perfumy ♥ Nie wysuszył mojej skóry, a w ogóle nie balsamowałam się. Po prostu nie miałam takiej potrzeby :) Świetnie się pieni, jest wydajny. Na pewno skuszę się na pełnowymiarowe opakowanie.

Olej kokosowy
Ostatnio stało się głośno o olejach, więc postanowiłam i ja spróbować.
Zaczęłam używać oleju do demakijażu i nie żałuję! ♥
Cera stała się o wiele ładniejsza i nawilżona, jedynie czego nie robię, to nie używam go do demakijażu oczu, ponieważ zostawia mi "mgłę" na oczach, czego bardzo nie lubię..
Gdy wypeelinguję twarz używam go również jako kremu i na drugi dzień rano moja twarz jest piękna! Jędrna, nawilżona i promienna :)
Stosuję go również do pielęgnacji dłoni i stóp, sprawdza się rewelacyjnie.
Muszę go jeszcze wypróbować na włosy, ale wszystko w swoim czasie ;)
Próbowałyście? :)
Na koniec moje dwa cukiereczki ♥
Podkład MAC Pro Longwear spf 10 NW13
Nie chcę jeszcze zapeszać, ale mogę powiedzieć, że to mój ulubiony podkład! ♥
Bardzo naturalnie wygląda na twarzy, bardzo długo się utrzymuje (wiadomo, muszę go czasem potraktować bibułką matującą, ale z każdym podkładem tak mam), nie robi plam, nie ściera się w ciągu dnia. Krycie ma średnie, ale można je budować..
Jeszcze trochę go będę testować i napiszę recenzję na jego temat :) Bo jest tego wart!
Szminka MAC Candy Yum-Yum ♥
Uwielbiam ją za kolor, trwałość i mat! Jedyny problem jaki zauważyłam to to, że trzeba mieć w bardzo dobrym stanie usta, ponieważ podkreśli wszystkie skórki... No nic trzeba peelingować i balsamować usta, aby móc się cieszyć kolorem ♥
To moim ulubieńcy! A jacy byli Wasi? :)
Buziaki :***
Kasia