Pokazywanie postów oznaczonych etykietą soap&glory. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą soap&glory. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 9 marca 2015

Ulubieńcy lutego 2015

Cześć Dziewczyny!

Dziś pora na ulubieńców lutego! Luty bardzo szybko mi minął, ale nie obeszło się bez perełek ♡ Nie będzie w tym miesiącu nic z kolorówki, ale za to pokażę Wam co polubiłam z pielęgnacji.



SOAP&GLORY SMOOTHIE STAR - peeling do ciała
Zacznę od peelingu, który skradł moje serce. Nie dość, że pachnie obłędnie - jakby capuccino to na dodatek ściera idealnie martwy naskórek. Skóra po nim jest gładka i nawilżona. Zawiera m.in: owies, cukier, masło shea, organiczny scrub cupuacu, banany, migdały oraz wyciąg z miodu. Nie miałam jeszcze chyba nigdy tak fajnego peelingu do ciała. Nie zawiera parafiny, a nawilża ciało rewelacyjnie! 


NIP+FAB PISTACHIO SUNDAE- masło do ciała
Po peelingu czas na masło. W tym się po prostu zakochałam! ♡ To masło uwielbiam przede wszystkim za zapach! Ten kto uwielbia zapach pistacji przepadnie ♡ Oczywiście świetnie nawilża ciało, gdy się posmaruję nim po wieczornej kąpieli efekt nawilżenia trwa, aż do kolejnej kąpieli wieczornej. Osoby, które nie lubią się z parafiną nie będą zadowolone z tego masła. Ja mam to szczęście, że moje ciało lubi się z tą substancją. Na obronę mogę dodać, że zawiera glicerynę oraz olej kokosowy i słonecznikowy. Szkoda, że tak ciężko jest go zdobyć..bo bym kupowała go non stop.


SYLVECO OCZYSZCZAJĄCY PEELING DO TWARZY
Najlepszy peeling do twarzy jaki używałam. Jest drobnoziarnisty, bardzo dobrze peelinguje twarz. Skład jest naturalny, zawiera m.in. korund, skrzyp polny, drzewo herbaciane. Jest hipoalergiczny, mnie nie uczulił. Skóra po nim jest gładka i nawilżona. Nie czuje się dyskomfortu. Jego zapach jest ziołowy.


SYLVECO LEKKI KREM BRZOZOWY
Mój ostatnio ulubiony krem, a to dlatego, że pięknie nawilża moją twarz. Jest lekki, więc nie obciąża mojej mieszanej skóry, nie zatyka jej. Podkład rewelacyjnie trzyma się na nim. Również jest hipoalergiczny. Skład ma bardzo dobry, zawiera m.in. brzozę białą i mydlnicę lekarską.


SYLVECO ODŻYWCZA POMADKA Z PEELINGIEM
To jest mój hit w pielęgnacji ust. Zawsze jakoś nie chciało mi się robić swoich peelingów z cukru, aby peelingować moje usta. Często stosowałam jedynie szczoteczkę do zębów, aby je trochę speelingować. Jednak zawsze to nie było to, ale odkąd usłyszałam o tym produkcie musiałam go kupić. Wiecie, że uwielbiam nosić wyraźne i matowe kolory na ustach, niestety takie szminki mają tendencję to wysuszania ich. Waśnie wtedy na ratunek przychodzi ta pomadka. Pięknie peelinguje usta i od razu je nawilża. Skład ma świetny, ale dokładnie o tym w kolejnym poście ;) oraz o reszcie wspaniałych produktów z SYLVECO. 


ZIAJA maska oczyszczająca/maska nawilżająca
Bardzo lubię maski z Ziaji. Są to jedne z moich ulubionych masek i zawsze z uśmiechem na twarzy do nich wracam. Po prostu robią swoją robotę! Jeśli mają oczyszczać, to oczyszczają, a jeśli nawilżać to nawilżają. Cerę mam bardzo ładną po nich. Widać, że robiłam swojej twarzy małe SPA :P Dziś kupiłam kolejne maseczki tym razem z serii liście zielonej oliwki, ponieważ słyszałam o nich wiele dobrego i zobaczymy ;) na pewno dam znać :)

To już wszyscy moi ulubieńcy. Znacie coś z tego, a może zachęciłam Was do wypróbowania czegoś nowego? Czekam na Wasze opinie ;)

Buziaki :***
Kasia ♡

czwartek, 18 grudnia 2014

Moja pielęgnacja włosów

Cześć! :*

Wiem, że już długo czekałyście na ten post, ale jakoś nie umiałam się za niego zabrać. Nie umiałam zebrać myśli, ale nie ma co idę na żywioł i teraz pokażę Wam jak pielęgnuję oraz dbam o moje włosy.

Zacznę najpierw od tego jakie włosy mam. Są one naturalne, w kolorze blond, długie, niskoporowate, bez dużej objętości, objętość uważam za średnią.
Ciężko jest je wystylizować, nie lubią się kręcić, a jeśli już zakręcę efekt jest krótkotrwały. Nie prostuję włosów, bo nie mam takiej konieczności, ponieważ są z natury proste, chyba że na jakieś wyjścia, ale jest to może z 4 razy do roku. Suszę włosy po każdym myciu, ale jest to powietrze letnie lub zimne, zależy jak mi się spieszy ;) nigdy nie używam gorącego powietrza na włosy!

Poniżej możecie zobaczyć zdjęcia, zaraz po umyciu i wysuszeniu :)





Teraz czas na produkty, które używam :)


Szampony: Balea More Blond, Tiefen-Reinigung oraz Joanna Szampon rewitalizujący kolor
_________________________________________________________________________________
Włosy obecnie staram się myć co 3 dni. Zawsze na początek jest to szampon Balea Tiefen-Reinigung, a następnie drugi raz myję włosy szamponem Balea More Blond lub szamponem z Joanny. Szampon z Joanny używam raz na 2-3 tygodnie, aby mój kolor był chłody, bo niestety czasem moje włosy mają tendencję do tego, aby wydobywać rude tony. Ale odkąd używam szamponu More Blond lub wcześniejszego szamponu Balea Glossy Blond ten problem się rozwiązał :)


Odżywki: Soap&Glory Glad hair day,Garnier Ultra Doux oraz Nivea long repair
_______________________________________________________________________
Wszystkie te odżywki bardzo lubię. Fajnie spisują się na moich włosach. Używam obecnie long repair, bo zostało mi jej już najmniej i chcę ją zużyć, żeby mi w łazience nie zalegała. Moje włosy są mięciutkie i gładkie w dotyku. Pozostałe również tak samo działają na moje włosy.


Maska: Kallos Banana
_____________________
Tą maskę wygrałam w rozdaniu u Kosmetycznej Hedonistki z czego bardzo się cieszę. Po jej użyciu zakochałam się w niej, w jej działaniu oraz zapachu. Nakładam ją tak na 20 min gdy chcę aby moje włosy były lepiej nawilżone lub na 5 min, jeśli chcę jej użyć bardziej jako odżywki i efekty są świetne! Miękkie, gładkie, pachnące, łatwo się rozczesują. To coś co moje włosy uwielbiają :)


Odżywka Gliss Kur Ultimate Volume oraz olejek Avon
_________________________________________________
Zawsze, gdy moje włosy już przeschną w ręczniku i zanim zacznę je suszyć spryskuję całe włosy odżywką z Gliss Kur, a w końcówki wcieram kroplę olejku. Uwielbiam je wtedy dotykać i rozczesywać :) 


Szampony Batiste
_________________
To produkt, który pokochałam! Używam je już gdzieś na 3 dnień, gdy moje włosy już średnio wyglądają, a nie chcę ich jeszcze myć. Świetnie odświeżają włosy, ale trzeba pamiętać, że one mycia włosów nam nie zastąpią oraz mogą przesuszać skórę głowy.


Szczotki Tangle Teezer
_____________________
To szczotki bez których nie wyobrażam już sobie czesania moich włosów. Nie szarpią ich, dokładnie rozczesują.


To już wszystko ;)


Jeśli będziecie chciały będę robić aktualizację mojej pielęgnacji włosów co jakiś czas :) Dajcie znać w komentarzach. A Wy jak pielęgnujecie włosy? Jaki tym włosów macie? Chętnie poczytam :)

Buziaki :***
Kasia

czwartek, 13 listopada 2014

Ulubieńcy października

Cześć Piękne! :*

Dziś czas na ulubieńców, trochę później niż w tamtym miesiącu, ale to dlatego, że mam ostatnio bardzo dużo spraw na głowie i lekkie zamieszanie, ale już wszystko ogarniam ;)

Mam nadzieję, że jesteście ciekawe, co w tamtym miesiącu polubiłam :D


Zaczynamy ;)


Odżywka do włosów Soap&Glory Glad Hair Day
__________________________________________
Bardzo ją lubię za to jak moje włosy po niej wyglądają, a mianowicie są miękkie i gładkie w dotyku, pięknie się błyszczą oraz uwielbiam ją za zapach, a pachnie jak drogie perfumy. Niestety cena jej jest wysoka oraz nie jest u nas w Polsce dostępna..



Żel pod prysznic Soap&Glory OrangeAsm
_____________________________________
Zapach cudowny! Pięknie pachnie pomarańczą połączoną z perfumami. Świetnie się pieni, nie wysusza skóry. Konsystencja bardzo kremowa. Plus za pompkę, ponieważ można dozować produkt tyle ile potrzeba, a nie jak się wyleje :D Bardzo wydajny, w ciągu miesiąca zużyłam około 1/6 opakowania :) Niestety tak jak w przypadku odżywki, jest ciężko dostępna oraz ma wysoką cenę.


Masełko do ust Nivea Vanilla&Macadamia
_____________________________________
Najlepszy produkt do ust jakiego używałam! Jest bardzo wydajny, jedno opakowanie używam od roku (latem mniej go używałam). Świetnie nawilża moje usta, lubię na noc nałożyć grubszą warstwę, a rano, gdy się budzę moje usta są pięknie nawilżone i zdrowe. Niektórzy mogą być niezadowoleni z opakowania, natomiast dla mnie taka aplikacja jest bardzo przyjemna. Masełko posiada różne zapachy, więc każdy może sobie wybrać coś dla siebie. Ostatnio wyszły nowe zapachy, borówka oraz kokos.


Lakier Miss sporty nr 400
______________________
Piękny bordowy kolor! Idealny na jesień. Krycie piękne po dwóch warstwach lakieru. Na moich paznokciach utrzymuje się bardzo przyzwoicie, około 4 dni. Posiada szeroki pędzelek, dlatego szybko można pomalować paznokcie.


Szminka w kredce Celia Lips on top nr 6
___________________________________
Świetna szminka, cudowny kolor! Bardzo ładnie wygląda na ustach i długo się na nich utrzymuje, nawet gdy jem i piję. Wykończenie ma satynowe. Nie wysusza ust. Jeśli już zaczyna schodzić jest to ładne zanikanie. Produkt naprawdę godny polecenia!


Szminki MAC Flat Out Fabulous oraz Plumful ♡♡♡
_____________________________________________
Cudowne szminki! Flat Out Fabulous ma piękny jesienny, fuksjowy kolor, natomiast Plumful idealnie odzwierciedla mój naturalny kolor ust! Obie kocham! ♡ Wiadomo mają inne wykończenia, ale gdy moje usta są w idealnym stanie uwielbiam używać Flat Out Fabulous, natomiast gdy widzę, że moje usta są lekko spierzchnięte uwielbiam używać Plumful! Moje szminki na jesień ♡


To już wszyscy moi ulubieńcy, a Was co w tym miesiącu zachwyciło? :)

Buziaki :***
Kasia

P.S. Jaki chcecie następny post? Zakupy z DM, zakupy z Primarka, a może zużytych w miesiącu październik? ;)

czwartek, 9 października 2014

Zakupy z Anglii

Jak obiecałam na Instagramie zrobię post o moich zakupach w Anglii. 


Osobiście ich nie kupiłam, ale moje koleżanka była na tyle miła, że wysłała mi produkty, o które ją poprosiłam :) 
Od dłuższego czasu myślałam co chciałabym z Anglii..i dlatego pisałam sobie listę życzeń :D alby ją spełnić..no i się spełniło ;)
Jestem z każdej rzeczy bardzo zadowolona, zobaczymy jak będzie wyglądała nasza dalsza współpraca z tymi produktami ;) na pewno dam znać :) 
Kilka rzeczy już kiedyś miałam i były na tyle fajne, że znowu u mnie goszczą :)
Ok, nie przedłużam już, tylko zaczynamy :D


Najbardziej zależało mi na produktach z Soap&Glory! Niestety u nas nie są one dostępne, a ja się w kilku rzeczach zakochałam i postanowiłam właśnie je kupić :)

Scrab do ciała Smoothie - zapach ma bardzo specyficzny, mi się jak na razie średnio podoba, ale zobaczę jak go się będzie używało :)

Żel do mycia ciała Clean On Me - ach...kocham ten zapach, pachnie jak drogie piękne perfumy, miałam kiedyś próbkę tego żelu i był nawet w moich ulubieńcach ♡

Żel do mycia ciała Orangeasm - zapach cudowny, polecała go kiedyś Katosu i od razu znalazł się na mojej liście! Pachnie po prostu pomarańczą ♡

Scrab do ciała Scrub'em and Leave'em - ma fajne różowe drobinki i pachnie identycznie jak żel Clean On Me ♡

Odżywka do włosów Glad Hair Day - zapach piękny! Taka guma balonowa z perfumami :D Mam nadzieję, że fajnie będzie nawilżać włosy i będą one po niej miękkie ♡

Masło do ciała The Righteous Butter - pachnie jak odżywka ♡ i oby fajnie nawilżał, na jesień/zimę w sam raz :D

Szampon do włosów Glad Hair Day - miałam go i był świetny! Włosy były miękkie w dotyku, fajnie się rozczesywały i ten zapach ♡


Używałyście coś? Jak się u Was sprawdzało? :)



Lakiery z BarryM nr 430 Rose Hip, nr 421 Sugar Apple, nr 425 Huckleberry - byłam ich bardzo ciekawa, mam nadzieję, że fajnie będą się trzymały na paznokciach, bo kolory mają piękne ♡ 


Jaka jest Wasza opinia na temat tych lakierów? :)



Gąbeczka Real Techniques - moja ulubienica ♡ klik

Korektory Collection Lasting Perfection- moje ulubione, muszę w końcu napisać o nich post :P

Błyszczyk Maybelline 110 Hibiscus Haven - kolor ma bardzo ładny, ale niestety jest lekko klejący, poużywam i zobaczę czy się do niego przekonam :)


Używałyście, któregoś z tych produktów? :)



Masło do ciała Nip+Fab Pistachio Sundae - zapach cudowny! Jeśli ktoś uwielbia zapach pistacji oczywiście :D widziałam go również kiedyś u Katosu :)  już się nie mogę doczekać, aż go będę używać ♡ :D

The Body Shop Body butter beurre corporel - zapach mandarynki ♡ w końcu mam coś z tej firmy :D

The Body Shop Cranberry joy - zapach żurawiny, ale nie wiem czemu również pachnie mi maliną :D


Miałyście coś z tego? ;)



Serum na noc z Olejem Arganowym - jestem tego produktu bardzo ciekawa, ponieważ pierwszy raz mam serum do twarzy :)


Używałyście może go? :)


To tyle :D ja jestem bardzo zadowolona i już nie mogę się doczekać, kiedy ich będę używać :D

Jeśli mieszkacie w UK polećcie mi co można jeszcze kiedyś tam kupić ;)


Buziaki :***
Kasia

środa, 3 września 2014

Ulubieńcy sierpnia

Sierpień bardzo szybko mi minął, nawet nie wiem kiedy. Na początku sierpnia były u mnie żniwa, a później wyjazd do Niemiec i pisanie mojej pracy mgr...a teraz już wrzesień! Wam też tak zleciało? ;)

Dziś pora na ulubieńców! ♥


Mam kilka perełek, z którymi chcę się z Wami podzielić :)


Ziaja pasta do głębokiego oczyszczania twarzy przeciw zaskórnikom
Świetna pasta! Bardzo podoba mi się to, że ładnie ściera martwy naskórek, ma małe drobinki, które idealnie oczyszczają twarz, zauważyłam zmniejszenie porów, nie zauważyłam, aby powstawały nowe zaskórniki, a z tymi co były radzi sobie. Używam go 2 razy w tygodniu, nawet jako maseczkę i też świetnie się sprawdza.

Ziaja krem mikrozłuszczający z kwasem migdałowym
To krem z zawartością 3% kwasu migdałowego. Dobrze nawilża twarz, czuję, że jest napięta i jędrna. Kwas delikatnie złuszcza naskórek. Pory są zwężone oraz czerwone przebarwienia delikatne neutralizują się.

Jestem bardzo zadowolona z tej nowej serii Ziaji z liśćmi manuka :) Używałyście? :)


Żel pod prysznic Clean on me z Soap&glory
Wiecie, że ostatnie 3 tygodnie byłam w Niemczech, co za tym idzie musiałam się spakować, ale nie chciałam brać dużych produktów do ciała. Przypomniało mi się, że czeka na mnie miniaturka żelu z soap&glory ;)
Co do samego żelu, zapach ma przepiękny! Jak bardzo drogie perfumy ♥ Nie wysuszył mojej skóry, a w ogóle nie balsamowałam się. Po prostu nie miałam takiej potrzeby :) Świetnie się pieni, jest wydajny. Na pewno skuszę się na pełnowymiarowe opakowanie.


Olej kokosowy
Ostatnio stało się głośno o olejach, więc postanowiłam i ja spróbować.
Zaczęłam używać oleju do demakijażu i nie żałuję! ♥
Cera stała się o wiele ładniejsza i nawilżona, jedynie czego nie robię, to nie używam go do demakijażu oczu, ponieważ zostawia mi "mgłę" na oczach, czego bardzo nie lubię..
Gdy wypeelinguję twarz używam go również jako kremu i na drugi dzień rano moja twarz jest piękna! Jędrna, nawilżona i promienna :)
Stosuję go również do pielęgnacji dłoni i stóp, sprawdza się rewelacyjnie.
Muszę go jeszcze wypróbować na włosy, ale wszystko w swoim czasie ;)
Próbowałyście? :)


Na koniec moje dwa cukiereczki ♥

Podkład MAC Pro Longwear spf 10 NW13
Nie chcę jeszcze zapeszać, ale mogę powiedzieć, że to mój ulubiony podkład! ♥
Bardzo naturalnie wygląda na twarzy, bardzo długo się utrzymuje (wiadomo, muszę go czasem potraktować bibułką matującą, ale z każdym podkładem tak mam), nie robi plam, nie ściera się w ciągu dnia. Krycie ma średnie, ale można je budować..
Jeszcze trochę go będę testować i napiszę recenzję na jego temat :) Bo jest tego wart!

Szminka MAC Candy Yum-Yum ♥
Uwielbiam ją za kolor, trwałość i mat! Jedyny problem jaki zauważyłam to to, że trzeba mieć w bardzo dobrym stanie usta, ponieważ podkreśli wszystkie skórki... No nic trzeba peelingować i balsamować usta, aby móc się cieszyć kolorem ♥



To moim ulubieńcy! A jacy byli Wasi? :)


Buziaki :***
Kasia