Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kallos. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kallos. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 18 grudnia 2014

Moja pielęgnacja włosów

Cześć! :*

Wiem, że już długo czekałyście na ten post, ale jakoś nie umiałam się za niego zabrać. Nie umiałam zebrać myśli, ale nie ma co idę na żywioł i teraz pokażę Wam jak pielęgnuję oraz dbam o moje włosy.

Zacznę najpierw od tego jakie włosy mam. Są one naturalne, w kolorze blond, długie, niskoporowate, bez dużej objętości, objętość uważam za średnią.
Ciężko jest je wystylizować, nie lubią się kręcić, a jeśli już zakręcę efekt jest krótkotrwały. Nie prostuję włosów, bo nie mam takiej konieczności, ponieważ są z natury proste, chyba że na jakieś wyjścia, ale jest to może z 4 razy do roku. Suszę włosy po każdym myciu, ale jest to powietrze letnie lub zimne, zależy jak mi się spieszy ;) nigdy nie używam gorącego powietrza na włosy!

Poniżej możecie zobaczyć zdjęcia, zaraz po umyciu i wysuszeniu :)





Teraz czas na produkty, które używam :)


Szampony: Balea More Blond, Tiefen-Reinigung oraz Joanna Szampon rewitalizujący kolor
_________________________________________________________________________________
Włosy obecnie staram się myć co 3 dni. Zawsze na początek jest to szampon Balea Tiefen-Reinigung, a następnie drugi raz myję włosy szamponem Balea More Blond lub szamponem z Joanny. Szampon z Joanny używam raz na 2-3 tygodnie, aby mój kolor był chłody, bo niestety czasem moje włosy mają tendencję do tego, aby wydobywać rude tony. Ale odkąd używam szamponu More Blond lub wcześniejszego szamponu Balea Glossy Blond ten problem się rozwiązał :)


Odżywki: Soap&Glory Glad hair day,Garnier Ultra Doux oraz Nivea long repair
_______________________________________________________________________
Wszystkie te odżywki bardzo lubię. Fajnie spisują się na moich włosach. Używam obecnie long repair, bo zostało mi jej już najmniej i chcę ją zużyć, żeby mi w łazience nie zalegała. Moje włosy są mięciutkie i gładkie w dotyku. Pozostałe również tak samo działają na moje włosy.


Maska: Kallos Banana
_____________________
Tą maskę wygrałam w rozdaniu u Kosmetycznej Hedonistki z czego bardzo się cieszę. Po jej użyciu zakochałam się w niej, w jej działaniu oraz zapachu. Nakładam ją tak na 20 min gdy chcę aby moje włosy były lepiej nawilżone lub na 5 min, jeśli chcę jej użyć bardziej jako odżywki i efekty są świetne! Miękkie, gładkie, pachnące, łatwo się rozczesują. To coś co moje włosy uwielbiają :)


Odżywka Gliss Kur Ultimate Volume oraz olejek Avon
_________________________________________________
Zawsze, gdy moje włosy już przeschną w ręczniku i zanim zacznę je suszyć spryskuję całe włosy odżywką z Gliss Kur, a w końcówki wcieram kroplę olejku. Uwielbiam je wtedy dotykać i rozczesywać :) 


Szampony Batiste
_________________
To produkt, który pokochałam! Używam je już gdzieś na 3 dnień, gdy moje włosy już średnio wyglądają, a nie chcę ich jeszcze myć. Świetnie odświeżają włosy, ale trzeba pamiętać, że one mycia włosów nam nie zastąpią oraz mogą przesuszać skórę głowy.


Szczotki Tangle Teezer
_____________________
To szczotki bez których nie wyobrażam już sobie czesania moich włosów. Nie szarpią ich, dokładnie rozczesują.


To już wszystko ;)


Jeśli będziecie chciały będę robić aktualizację mojej pielęgnacji włosów co jakiś czas :) Dajcie znać w komentarzach. A Wy jak pielęgnujecie włosy? Jaki tym włosów macie? Chętnie poczytam :)

Buziaki :***
Kasia

wtorek, 2 grudnia 2014

Ulubieńcy listopada 2014

Cześć! :*

Dziś pora na ulubieńców listopada. W tamym miesiącu pojawili się dość późno, za to w tym już w normie :) Mam nadzieję, że jesteście ciekawe co w tym miesiącu skradło moje serce. Jeśli tak zapraszam do dalszego czytania :*


Zacznę najpierw od pielęgnacji ;)


Maska do włosów Kallos Banana
_____________________________
Jejku...zakochałam się w niej! Jest cudowna! Pachnie pięknie bananami, świetnie nawilża moje włosy. Dzięki niej moje włosy są miękkie, lśniące, gładkie, łatwo się je rozczesują. Czuć tą dawkę nawilżenia. Nie obciąża moich włosów!  Jest ogromna, bo jest jej aż 1000 ml! Więc wystarczy na bardzo długo.


Masełka do ust Nivea Coconut i Blueberry Blush Blush Bleuet 
_______________________________________________________
Wiecie, że uwielbiam masełka z Nivea. Natomiast ostatnio wygrałam je u MeLady z czego bardzo się cieszę, ponieważ ich zapachy są cudowne! Idealne dla mnie, ponieważ uwielbiam zapach kokosa i borówek. Tak jak pozostałe masełka świetnie nawilżają usta.


Inglot Duraline & Maybelline eyeliner nr 01 black
____________________________________________
Jak dla mnie duet idealny! Zawsze ciężko było mi malować kreski, ponieważ moja powieka do łatwych nie należy.. zawsze marzyłam o pięknej kresce, ale zawsze coś było nie tak.. Na samym początku jak eyeline był świeży malowało mi się kreski fajnie, ale później już było coraz gorzej. Natomiast kiedyś natrafiłam na filmik Maxineczki, która poleciła do eyelinera dodać kropelkę duraline z Inglota, ponieważ wtedy konsystencja będzie bardziej masełkowata i przy tej okazji trwalsza. Ten duet się sprawdził u mnie w 100%! Teraz malowanie kresek to czysta przyjemność :D



Tusz L'oreal Volume Million Lashes
________________________________
Ten tusz kupiłam na promocji w Rossmannie i jak pewnie wiecie średnio na początku mi się podobał, ale co się zmieniło? Przyzwyczaiłam się do niego i nauczyłam się go używać :) Też już ma lepszą konsystencję niż na początku. Teraz moje rzęsy są pięknie rozdzielone, pogrubione i delikatnie wydłużone. Szczoteczkę ma sylikonową, czyli mój ulubiony rodzaj szczoteczek do rzęs. Według mnie to bardzo fajna maskara.


Kobo Colour Trends 304 Dusky Rose & MAC Russian Red
____________________________________________________
Zacznę od Kobo. Mam już kilka szminek z tej serii, ale ten kolor przebił nawet szminkę w kolorze Fuchsia, ponieważ jest to bardzo zbliżony kolor do mojej ukochanej szminki z MAC Plumful. Teraz dzięki tej szmince, mogę troszkę oszczędzić moją Plumful i pozostanie ze mną na dłużej ;) Fajnie trzyma się na moich ustach, nie rozmazuje się, nie wysusza ust. 

MAC Russian Red, to klasyka czerwieni! Długo się nad nią zastanawiałam, ale postanowiłam ją sobie sprawdzić na moje urodziny. Tak się też stało i nie żałuję! Ma wykończenie matowe, więc utrzymuje się na moich ustach bardzo długo, nawet gdy jem i piję. Jest to bardziej chłodna czerwień, więc większości osób będzie pasować. Ładnie "wybiela" zęby :D Cóż mogę więcej o niej powiedzieć, serdecznie ją polecam jeśli uwielbiacie czerwień na ustach! :*


To już wszyscy moi ulubieńcy! Może paść kilka pytań, czemu nie ma pędzli Zoeva lub pigmentów z Inglota? Czy już ich nie lubisz? Nie, uwielbiam te produkty, ale kupiłam je pod koniec listopada, więc postanowiłam nie dodawać ich do tych ulubieńców, ale na pewno pojawią się one w ulubieńcach grudnia :D i usłyszycie jeszcze o nich w tym miesiącu;)

Jacy są Wasi ulubieńcy listopada? :) Chętnie poczytam :)

Buziaki :***
Kasia


wtorek, 18 listopada 2014

Nowości: DM, Rossmann, nagrody

Cześć Piękne! :*

Dziś zapraszam na post, w którym pokażę Wam nowości jakie ostatnio do mnie trafiły. Trochę tego się uzbierało...będą tutaj rzeczy z drogerii Dm, Rossmanna (a pewnie większość z Was wie, że do 19.11 trwa promocja 1+1) oraz moje nagrody, które wygrałam w rozdaniach :)

Jeśli jesteście ciekawe, zapraszam :)


Drogeria DM
_______________


Moje ulubione żele pod prysznic! Koszt to 0,55 €


Szampony z serii profesjonalnej: oczyszczający oraz do włosów blond! Moje ulubione szampony, świetnie się u mnie sprawdzają :) Cena: 1,45 €.


Krem na dzień z wit. C, bardzo fajny :) (cena około. 4,5 €).
Kupiłam również trzy nowości: piankę do mycia twarzy (ok.2 €), krem pod oczy z mocznikiem (ok.2-3 €) oraz krem do rąk z 5%mocznikiem (cena ok. 0,75 €, krem jest świetny!).


Rossmann
_______________


Na promocji w Rossmannie skusiłam się jedynie na tusze do rzęs, bo wszystko inne mam. Skusiłam się na tusze z Loreal: Volume million lashes oraz So couture, a to dlatego, że nigdy ich nie miałam, a chciałam coś nowego przetestować. Jak na razie używam tego złotego i jest dość fajny, ale jakoś na kolana mnie nie powalił, zobaczymy jak będzie się sprawował tak po 2 tygodniach, bo wtedy najfajniej się tuszy używa :) 
Za te dwa tusze zapłaciłam 60,90 zł :) więc się opłacało ;) 


Nagrody
_______________


Udało mi się wygrać zestaw do włosów u mojej guru włosowej, a mowa tutaj o Darii, która prowadzi wspaniałego bloga KLIK. Zestaw zawierał: suchy szampon Batiste (który uwielbiam!), piękną złotą szczotkę Tangle Teezer, która idealna jest do torebki, maskę do włosów z Kallos o zapachu bananowym (muszę Wam powiedzieć, że zakochałam się w niej, jest świetna, ale o tym napiszę później, przy okazji postu na temat pielęgnacji moich włosów) oraz 3 gumki invisi bobble, które fajnie trzymają włosy. Z każdej rzeczy jestem bardzoooo zadowolona i był to strzał w 10! :) 
Daria jeśli to czytasz, to jeszcze raz Ci dziękuję! :***


Kolejną nagrodę wygrałam u Emilii, która również prowadzi wspaniałego bloga KLIK. Zestaw ten zawierał dwa nowe masełka Nivea, które uwielbiam, a te zapachy są po prostu świetne! Idealne na tą porę roku :) oraz cudowną szminkę z Kobo Dusky Rose, która rzeczywiście przypomina szminkę MAC Plumful, jednak ta z Kobo bardziej wpada jak dla mnie w kolor jeżyn/jagód :)
Dziękuję Ci jeszcze raz za te cudowne kosmetyki! :***


To już tyle moich nowości :) A Wy co ostatnio kupiłyście? Na co skusiłyście się w Rossmannie? :)

Buziaki :***
Kasia